Test: Zestaw głośnikowy NOVOX NVIBE12 + NVIBE SUB15
Autor: Piotr Sadłoń • 14 stycznia 2026
Piotr Sadłoń
INFOMUSIC.PL
Dostarczył
Lauda Central Europe
tel: +48 (58) 555 06 60
www.laudacentral.eu
Napisz Email
Są marki i urządzenia, których reklamować nikomu nie trzeba — zazwyczaj są to jednak produkty renomowane, na które nie każdego stać. Z drugiej strony mamy sprzęt o mało rozpoznawalnych nazwach, kuszący bardzo niską ceną, która potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych „łowców okazji”.
W takich przypadkach często kryje się jednak kompromis: niska jakość wykonania, słaba ergonomia lub ograniczona użyteczność. Istnieje jednak także trzecia kategoria — produkty, obok których trudno przejść obojętnie, szczególnie po bliższym zapoznaniu się z ich możliwościami, mimo że nie aspirują do segmentu „z najwyższej półki”. Do tej właśnie grupy należy system nagłośnieniowy marki NOVOX, składający się z aktywnych zestawów głośnikowych: 15-calowego subwoofera oraz 12-calowej „górki”, który w konfiguracji 2+2 dostępny jest w cenie około 5000 zł.
Aby dobrze poznać możliwości i ograniczenia danego urządzenia, trzeba po prostu spędzić z nim trochę czasu i sprawdzić je w praktyce. Nie zawsze jest to łatwe, szczególnie gdy do dyspozycji mamy tylko jeden zestaw. Nie oznacza to jednak, że nie da się wyciągnąć sensownych wniosków — można ocenić brzmienie, funkcjonalność oraz sprawdzić, na ile deklaracje producenta mają pokrycie w rzeczywistości. Tymi właśnie spostrzeżeniami podzielę się w tej prezentacji.
Zanim przejdziemy do analizy zapraszam na krótką prezentację producenta o naszym dzisiejszym bohaterze.
Nagłośnienie NVIBE
Spis treści
![[img:12]](/img/artykuly/zdjecia/12-org-11.webp)
Konfiguracja / DSP / Bluetooth
Najpierw – tradycyjnie – kilka podstawowych informacji, z czym mamy do czynienia. NVIBE to seria aktywnych urządzeń głośnikowych, w skład której wchodzą dwa zestawy szerokopasmowe (na głośniku 12- i 15-calowym) oraz trzy subbasy (12, 15 i 18”). My skupimy się tu na chyba najbardziej „elastycznym” rozwiązaniu, tj. 15-calowym subie NVIBE SUB15 i 12-calowej „górce” NVIBE12.
NVIBE SUB15 ma solidnie wyglądającą obudowę ze MDF-u, wykończoną lakierem strukturalnym w kolorze czarnym. Wewnątrz pracuje 15-calowy głośnik z 4-calową cewką, którego napędza 800-watowy (RMS) wzmacniacz klasy D, dzięki czemu maksymalny deklarowany przez producenta SPL suba to 129 dB.
![[img:13]](/img/artykuly/zdjecia/13-org-10.webp)
NVIBE12 to z kolei dwudrożny zestaw głośnikowy w obudowie polipropylenowej, w którym za odtwarzanie niższego zakresu pasma odpowiada 12-calowy woofer z cewką o średnicy 3”, zaś wyższe zakresy to „robota” drivera ciśnieniowego z cewką 1,75”. Tutaj napęd stanowią wzmacniacze o łącznej mocy RMS 450 W (900 W program, z czego 750 W przypada na woofer, a 150 W na driver). Pozwala to NVIBE12 zagrać w paśmie od 50 Hz do 20 kHz z maksymalnym SPL-em (w odl. 1 m) równym 128 dB. Zestaw oferuje pokrycie 60 stopni w pionie i 100 stopni w poziomie, a waży tylko 20 kg.
Zarówno sub, jak i górka wyposażone są w procesor DSP, który ma nie tylko gotowe presety brzmieniowe, ale również pewne możliwości własnego „manewrowania” brzmieniem i innymi parametrami. Ale po kolei.
![[img:14]](/img/artykuly/zdjecia/14-org-11.webp)
Szerokopasmowy NVIBE12 oferuje dwa wejścia analogowe z niezależną regulacją poziomu sygnału. Oba pozwalają na podanie sygnału za pośrednictwem gniazda Jack-XLR Combo, a kanał 1 dodatkowo oferuje równoległe z gniazdem Combo wejście jack 1/8”, czyli tzw. „mały jack”. Z kolei kanał 2 dysponuje przełącznikiem MIC/LINE, dzięki czemu możemy doń podłączyć mikrofon lub urządzenie o poziomie liniowym i wybrać adekwatną dla danego sygnału czułość wejścia. Możemy też wyprowadzić zmiksowany sygnał obu kanałów gniazdem XLR na inne urządzenie.
![[img:18]](/img/artykuly/zdjecia/panel-tyl-org.webp)
Zestaw ma też gniazdo USB-A, dzięki czemu – z racji tego, że mamy tu na pokładzie również wbudowany player USB – możemy również odtwarzać podkłady/muzykę bezpośrednio z pendrive (w czym pomocne będą cztery dedykowane przyciski playera). Ostatnia „gałka” na panelu tylnym pozwala na regulację głośności całego urządzenia oraz na poruszanie się po menu DSP (wyświetlanym na sąsiadującym z nim LCD-ku) i wybieranie oraz regulowanie znajdujących się tam funkcji/parametrów. Cóż więc oferuje owe DSP?
Przede wszystkim możemy wybrać jeden z trzech trybów pracy/presetów brzmieniowych – MUSIC, SPEECH oraz DJ. Po drugie mamy trzypasmowy korektor z filtrami o stałej częstotliwości i szerokości (LOW, MID, HIGH), z regulowanym wzmocnieniem w zakresie +/-12 dB każdy.
![[img:11]](/img/artykuly/zdjecia/11-org-12.webp)
Jest też opcja wyboru lokalizacji zestawu – na statywie/sztycy lub jako monitor sceniczny, opóźnienia sygnału (maksymalnie o 300 ms), a także załączenia filtra górnoprzepustowego pozwalającego na dopasowanie NVIBE12 do współpracującego z nim subwoofera (80, 100, 120 Hz lub OFF).
No i najważniejsze, NVIBE12 – o czym jeszcze nie wspomniałem – oprócz podania sygnału analogowo i odtwarzania muzyki z pendrivea obsługuje też połączenia Bluetooth, co pozwala na odtwarzanie muzyki ze smartfona/tabletu/laptopa bezprzewodowo. Zestaw oferuje też funkcję TWS (True Wireless Stereo), dzięki czemu możemy sparować dwa zestawy, które będą odtwarzały muzykę z urządzenia Bluetooth w trybie stereo – jeden kanał lewy, drugi prawy.
Co z subem?
Również tutaj znajdują się dwa wejścia typu Combo, jednak bez regulacji poziomu, ponieważ z założenia powinien trafiać na nie sygnał o tym samym poziomie. Służą one do podania lewego i prawego kanału, na przykład w sytuacji, gdy sygnał dociera już zmiksowany z konsolety. Do każdego wejścia przypisane są dwa wyjścia XLR: jedno typu THRU, czyli klasyczne „podaj dalej”, oraz drugie — po filtrze górnoprzepustowym — przeznaczone do wysłania sygnału z odfiltrowanym „dołem” na satelity.
![[img:15]](/img/artykuly/zdjecia/15-org-11.webp)
Jest tylko jeden regulator – obrotowy enkoder z przyciskiem – i oczywiście wyświetlacz LCD. Enkoder służy do regulacji ogólnego poziomu sygnału subwoofera oraz do wybierania i regulowania parametrów DSP. Owo DSP jest mniej rozbudowane, w porównaniu do tego z NVIBE12. Możemy za jego pomocą odwrócić polaryzację sygnału oraz odfiltrować sygnał filtrem dolnoprzepustowym 80, 100 lub 120 (taki sam filtr HPF odfiltruje wtedy sygnał, który trafi na wyjście HiPASS). I to w zasadzie tyle z istotnych funkcji DSP, czas przejść do odpakowania i uruchomienia urządzeń.
Ergonomia
Zestaw NVIBE12 jest bardzo „przyjazny” przy takich czynnościach jak rozpakowanie, transport, przenoszenie czy montaż na statywie (z demontażem bywa już nieco trudniej — o czym za chwilę). Do dyspozycji są trzy wygodne, dobrze rozmieszczone uchwyty — dwa po bokach i jeden na górze. Producent przewidział również gumowe nóżki do postawienia zestawu na podłodze lub na subwooferze, a także dwa gniazda na statyw/sztycę, umożliwiające różne kąty pochylenia.
Przy zdejmowaniu górnego głośnika ze statywu wyszło na jaw, że gniazdo jest naprawdę ciasno spasowane — na tyle, że „górka” zeszła razem ze sztycą, a nie bezpośrednio ze statywu.
Poza tym cały proces podłączenia i uruchomienia przebiegał bezproblemowo i był banalnie prosty. Wystarczy podłączyć zasilanie, podać sygnał lub sparować zestaw z urządzeniem przez Bluetooth (co również odbywa się sprawnie) — i „szafa gra”. A właściwie nie szafa, tylko „paczka”.
![[img:16]](/img/artykuly/zdjecia/16-org-11.webp)
Subbas jest oczywiście mniej poręczny do przenoszenia w jedną osobę, z racji głównie wagi (i trochę wymiarów), nie jest to jednak coś niewykonalnego czy wymagającego jakichś nadludzkich umiejętności.
Konfiguracja subbasu
Uruchomienie subbasu jest równie proste i nieskomplikowane, trzeba tylko najpierw zastanowić się, jak będzie przebiegać ścieżka sygnału. Jeśli bowiem używamy zestawu NVIBE SUB15+NVIBE12 jako jednej strony nagłośnienia FOH, czyli podajemy już „gotowy”, zmiksowany sygnał np. z konsolety, to jak najbardziej uzasadnione jest podłączenie sygnału wychodzącego z tejże konsolety najpierw do suba, a następnie z wyjścia HiPASS (lub THRU – co może czasem być nawet lepszym rozwiązaniem) podać go na jedno z wejść zestawu szerokopasmowego. Ale jeśli naszym sygnałem wejściowym jest muzyka odtwarzana z pendrive (za pomocą playera) lub ze smartfona (przez Bluetooth), to wejście suba musi dostawać sygnał z wyjścia MIX zestawu NVIBE12. Może dla większości jest to oczywista oczywistość, ale czasem lepiej napisać pięć zdań za dużo, niż jedno za mało, bo może ktoś akurat na to nie wpadnie.
Subbas po włączeniu „zgłasza” się z poziomem wyjściowym sygnału -10 dB, co moim zdaniem jest dość dziwnym rozwiązaniem. Nawet gdy tylko spojrzymy na parametry podane przez producenta zauważymy, że „nadwyżka” mocy, a tym bardziej nadwyżka SPL'u suba nad górką nie jest na tyle duża, aby uzasadniała ściszenie subbasu o aż 10 dB w stosunku do satelity. A co dopiero, jeśli mamy system 2 + 1, w którym jeden sub „podpiera” w dole dwa zestawy szerokopasmowe.
Szczerze mówiąc w tym przypadku zupełnie nie widzę takiej konfiguracji, bowiem NVIBE SUB15 nie jest w stanie dotrzymać kroku dwóm zestawom NVIBE12, a tym bardziej dwóm NVIBE15. Przy niskich poziomach głośności jest to jeszcze możliwe, jednak wraz ze wzrostem poziomu satelit subbas szybko przestaje nadążać. Potwierdzają to również pomiary.
Brzmienie systemu i pomiary
To, jak zwykle, jest kwestia subiektywna, więc zamiast mądrzyć się i używać niewiele mówiących określeń (typu „soczyste” czy „kontrolowane” brzmienie), przeglądnijcie zamieszczone poniżej zrzuty z pomiarów charakterystyki dla różnych presetów i konfiguracji.
Tradycyjnie zaczynamy od zestawu szerokopasmowego solo, w najbardziej reprezentatywnej (elastycznej) konfiguracji, czyli ustawionego na statywie, z zerową korekcją i domyślnym presetem, którym w tym przypadku jest preset MUSIC.
![[img:1]](/img/artykuly/zdjecia/transfer-org-2.webp)
Jak widać, przebieg charakterystyki amplitudowej w środku pasma jest całkiem niezły, trochę gorzej jest na krańcach pasma, bo podbicie dołu wypada dość wysoko (100-150 Hz), ale już poniżej 100 Hz poziom sygnału spada dość mocno – widać więc, że jeśli będziemy potrzebować mocniejszego dołu trzeba będzie wesprzeć się subbasem lub rozejrzeć się za modelem NVIBE15. Góra pasma też dość mocno opada już powyżej 8 kHz – i to faktycznie słychać.
Sprawdźmy jak „działają” presety brzmieniowe – czerwony to MUSIC, niebieski SPEECH zaś zielony to DJ.
![[img:2]](/img/artykuly/zdjecia/preset-org.webp)
We wszystkich trzech średnica pasma jest w zasadzie bez zmian, więcej dzieje się na krańcach. Preset SPEECH (jak się można było spodziewać) ma nieco podcięty dół, ale też – co ciekawe – nieco lepiej wypada w górze, niż MUSIC. Preset DJ ma jeszcze „ciut” więcej góry oraz trochę (ale naprawdę tylko trochę) więcej dołu.
Co się stanie, gdy zmienimy „LOCATION” zestawu z OFF (czerwona) na NORMAL (fioletowa) lub MONITOR (niebieska)?
![[img:3]](/img/artykuly/zdjecia/position-org.webp)
Co trochę zaskakujące w zasadzie zmienia się tylko poziom sygnału, a przebieg charakterystyki jest w każdym przypadku taki sam. Na kolejnej charakterystyce możemy prześledzić zachowanie korektora.
![[img:4]](/img/artykuly/zdjecia/korekt-org.webp)
Widać wyraźnie, że częstotliwości filtrów to 100 Hz, 3 kHz i 10 kHz, przy czym maksymalne podbicie filtrów MID i HI przekracza nieco deklarowane 12 dB (dla LOW jest mniej więcej 12 dB), natomiast tłumienie skrajnych to ok. -10 dB, a środkowego ok. -12 dB.
Możemy też przyglądnąć się kierunkowości NVIBE12 w płaszczyźnie horyzontalnej – pomiar w osi (czerwony) jest naszym punktem odniesienia, a kolejne wykresy są dla kątów 30, 45, 60, 90 i 180 stopni (czyli dokładnie za paczką).
![[img:5]](/img/artykuly/zdjecia/kierun-org.webp)
Tutaj deklarowane 100 stopni dyspersji jest moim zdaniem trochę zbyt optymistycznie przyjętą wartością – realnie jest to jakieś 80 stopni.
I na koniec spójrzmy jak poszczególne komponenty (driver, woofer i otwory bass-reflex) wpływają na finalny przebieg charakterystyki amplitudowej NVIBE12 (kolor czerwony).
![[img:6]](/img/artykuly/zdjecia/sklad-org-3.webp)
Jak widać punkt podziału wypada w okolicy 1.6 kHz, a otwory bass-reflex „próbują” wspomagać woofer w paśmie 40-100 Hz, ale nie jest to zbyt duży udział.
Kolejne pomiary pozwolą przyjrzeć nam się pracy zestawu niskotonowego NVIBE SUB15 przy trzech ustawieniach filtra dolnoprzepustowego – 80, 100 i 120 Hz.
![[img:7]](/img/artykuly/zdjecia/subs-org.webp)
Teraz przejdziemy do pomiarów charakterystyki całego systemu złożonego z suba NVIBE SUB15 + NVIBE 12, w układzie jak na zdjęciach, czyli satelita postawiony na basie (nie znalazłem niestety w zestawie sztycy).
Najpierw zobaczmy, jak wyglądają charakterystyki systemu przy zasilaniu zestawu szerokopasmowego z wyjścia HiPASS subbasu, przy trzech ustawieniach filtru LPF – 80 Hz (żółta), 100 Hz (zielona) i 120 Hz (filetowa).
![[img:8]](/img/artykuly/zdjecia/sub-sys-HPF-org.webp)
Trzeba nadmienić, że poziom wyjściowy suba wynosił 0 dB, a zestawu NVIBE12 również 0 dB. Pasmo przenoszenia, w stosunku do zestawu szerokopasmowego solo, oczywiście sporo zyskuje w dole, jednak – co potwierdzają wrażenia słuchowe – basu jest jeszcze wciąż trochę mało (w sensie poziomu). Najkorzystniej w tej konfiguracji wypada wybranie crossovera 120 Hz, bo przy 80 Hz robi się już zbyt duża dziura. Z drugiej strony podbite 120 Hz może w niektórych sytuacjach trochę drażnić ucho, więc wtedy najlepiej sprawdzi się konfiguracja z LPF 100 Hz.
Sprawdzimy też, jak będzie wyglądała wspólna charakterystyka suba i górki, przy zasilaniu jej sygnałem podanym z wyjścia THRU suba, czyli przy NVIBE12 grającym w pełnym paśmie, zaś sub z odciętą górą przy 80 Hz (czerwona), 100 Hz (niebieska) i 120 Hz (zielona).
![[img:9]](/img/artykuly/zdjecia/sys-sub-full-org.webp)
Tutaj zwycięzcą wydaje się być konfiguracja z filtrem dolnoprzepustowym subbasu 120 Hz, aczkolwiek najniżej sub zejdzie przy 80 Hz, tylko że potem zaserwuje nam spory dołek między 75 a 100 Hz.
Przy powyższym układzie, tzn. podając sygnał pełnopasmowy na satelitę, trzeba jednak poeksperymentować z odwracaniem polaryzacji w subbasie, bowiem może nam się wydarzać taka sytuacja, jak na poniższym wykresie.
![[img:10]](/img/artykuly/zdjecia/100Hz-org.webp)
Mamy tu następujące charakterystyki – sama górka w pełnym paśmie w trybie MUSIC (fioletowa), sama górka zasilana z wyjścia HiPASS suba, czyli odcięta filtrem 100 Hz (zielona), sub + górka zasilana z wyjścia HiPASS subbasu i z filtrem LPF 100 Hz (niebieska), sub + górka z wyjścia THRU, filtr LPF suba 100 Hz z polaryzacją subbasu NORM (czerwona) i taka sama konfiguracja, tylko z subem z odwróconą polaryzacją (żółta). Choć ta ostatnia konfiguracja pozwala zejść subowi najniżej, bo nawet nieco poniżej 40 Hz, to głębokie wcięcie między 60 a 90 Hz raczej ją skreśla. Widać też, że pozostawienie NVIBE12 w pełnym paśmie dodaje subowi dodatkowe 6 dB w paśmie 60-80 Hz, choć z drugiej strony nieco zawęża go w dole pasma, w stosunku do konfiguracji z satelitą zasilanym sygnałem po filtrze HiPASS, gdzie z kolei tracimy dość sporo w paśmie 100-200 Hz.
Podsumowanie
System nagłośnieniowy marki NOVOX, składający się z 15-calowego subbasu NVIBE SUB15 oraz szerokopasmowego zestawu NVIBE12 opartego na głośniku 12”, jest niewątpliwie atrakcyjną propozycją dla osób poszukujących wszechstronnego, przyzwoicie brzmiącego, łatwego w obsłudze i kompaktowego nagłośnienia — a przy tym takiego, na które stać w zasadzie każdego. Trzeba jasno zaznaczyć, że w kolejce po ten zestaw nie ustawią się raczej profesjonalne firmy nagłośnieniowe, duże kluby muzyczne czy rozbudowane ośrodki kultury, od których wymaga się sprzętu spełniającego rygorystyczne wymagania riderowe i reprezentującego wyższą półkę.
Zupełnie inaczej wygląda to jednak w przypadku placówek oświatowych, zespołów muzycznych, małych klubów czy mniejszych domów kultury. Dla nich seria NVIBE może stanowić rozsądny sposób na wyposażenie się w elastyczny i prosty w użytkowaniu system nagłośnieniowy, który nie zrujnuje budżetu — zwłaszcza że cały zestaw można skompletować w kwocie do około 5000 zł.
A co równie niezmiernie ważne, w razie jakichkolwiek problemów ze sprzętem, można szybko i prosto się z nimi uporać, dzięki temu, że producentem i dystrybutorem tego sprzętu jest firma polska.