
Marek Korbecki
Muzyk, realizator nagrań i dźwięku live
Info
AUDIOSTACJA sp. z o.o.
tel: +48 (22) 122 53 00
www.audiostacja.pl
Napisz Email
ASM Leviasynth - niesamowity syntezator do tańca i do różańca
Twórcy muzyki elektronicznej, którym być może umknęły nasze relacje z targów NAMM, powinni zainteresować się dwoma nowymi modelami – a właściwie jednym, ale dostępnym w dwóch wariantach – syntezatora Leviasynth firmy Ashun Sound Machnies, stanowiący rozwinięcie wcześniejszej konstrukcji, Hydrasynth. To wypakowany po sufit funkcjami instrument, który zadebiutował podczas targów w Anaheim. Krótko mówiąc, mamy do czynienia z prawdziwym zwierzem, bestią wręcz, która odda nieocenione usługi nie tylko twórcom poszukującym nieortodoksyjnych, kreatywnych barw dla swoich aranżacji, ale i choćby sound designerom. Wszystko to zawdzięcza nietuzinkowemu podejściu do kwestii konfiguracji procesu syntezy. A teraz do rzeczy.
Jako się rzekło, syntezator dostępny jest w dwóch wersjach – Desktop oraz Keyboard. Jeśli chodzi o możliwości syntezy, jakie oferują użytkownikowi, są to tożsame maszyny, a różni je w zasadzie tylko brak klawiatury i pokręteł pitchbendu i modulacji w pierwszym wariancie. Leviasynth jest 16-głosowym, nowoczesnym, hybrydowym syntezatorem algorytmicznym. Określenie to oznacza, że instrument generuje brzmienia, wykorzystując złożone algorytmy matematyczne, czyli w zupełnie inny sposób, niż w przypadku syntezy subtraktywnej, gdzie budulec stanowią przede wszystkim przebiegi falowe.
![[img:1]](/img/artykuly/zdjecia/ASM-Leviasynth-2-org-1.webp)
Fundament dla tworzonych barw stanowi 8 oscylatorów, a każdy z nich może pracować z użyciem przebiegów wczytywanych z biblioteki obejmującej aż 300 wzorców. Już samo to daje pojecie o możliwościach instrumentu. Ale Leviasynth to prawdziwy kameleon. Oscylatory mogą bowiem pracować w wybranych trybach - modulacji fazowej, częstotliwości lub szerokości impulsu, a także HTE Sync oraz trzech typów zniekształcenia fazowego -
i w oparciu o wspomniane algorytmy, a tych do wyboru mamy aż 144. Mało tego, każdy oscylator ma własną obwiednię głośności. Wynikowe przebiegi można poddać działaniu filtrów, zarówno analogowych, jak i cyfrowych.
![[img:2]](/img/artykuly/zdjecia/ASM-Leviasynth-1-org-1.webp)
Jeśli dodamy do tego arpeggiator z funkcją entropii, 3-ścieżkowy seqencer, pięć obwiedni globalnych i tyleż oscylatorów LFO, a także potężną, 32-slotową matrycę routingu (a to i tak jeszcze nie wszystkie „dobrodziejstwa”), łatwo zrozumiemy, jak szerokie pole do popisu daje nam Leviasynth.
Ważną zaletą obu wariantów jest duża ilość elementów sterowania w postaci fizycznej, jak i spory wyświetlacz. Dzięki temu praca z syntezatorem jest równie wygodna w studiu, jak i na scenie. Klawiatura w wersji Keyboard to Polytouch z polifonicznym aftertouchem, uzupełniona kontrolerem wstęgowym o rozpiętości 4 oktaw. Co więcej, Leviasynth obsługuje też MPE.
![[img:3]](/img/artykuly/zdjecia/ASM-Leviasynth-2-org.webp)
O nowym dziecku Ashun Sound Machines można byłoby opowiadać jeszcze długo, ale lepiej będzie, jeśli zainteresowani zgłoszą się po informacje i możliwość organoleptycznego zapoznania z Leviasynthem bezpośrednio do dystrybutora, czyli firmy Audiostacja. Gorąco polecam!
Gdzie kupić?
Dystrybucja w Polsce:
Pon - Pt: 09:00 - 17:00
