
Piotr Sadłoń
INFOMUSIC.PL
Info
Polsound sp. z o.o
tel: +48 22 2041 100
www.polsound.pl
Napisz Email
Relacja: Meyer Sound Panther Demo Days 2024
System Meyer Sound Panther w ubiegłym sezonie zagościł na kilku dużych wydarzeniach w Polsce, za sprawą firmy Brawlers - pierwszego (i jak na razie jedynego) właściciela flagowego systemu amerykańskiego producenta w Polsce. Tak więc pewne grono osób z branży - realizatorów, artystów, managerów - miało szansę zobaczyć i usłyszeć go na własne uszy. Wciąż jednak wielu czekało na taką okazję. I właśnie w końcówce lutego taka szansa się pojawiła, w postaci zorganizowanej przez polskiego przedstawiciela Meyer Sound, firmę Polsound, prezentacji systemu Panther, czyli Meyer Sound Panther Demo Days.
![[img:2]](/img/artykuly/zdjecia/meyer-sound-panther-2-org-1.webp)
Przez trzy lutowe dni, od 22 do 24, zainteresowani zawarciem bliższej znajomości z amerykańską "Panterą" mogli nie tylko ją zobaczyć i posłuchać jej możliwości, ale również przynieść i zmiksować własne ślady, a także zmiksować na żywo perkusję + podkład. Taka możliwość zaistniała dzięki zaproszeniu przez organizatorów perkusisty z zespołu Andrzeja "Piaska" Piasecznego, Łukasza Szafrańskiego.
![[img:6]](/img/artykuly/zdjecia/meyer-sound-panther-14B-org.webp)
Oczywiście cały program wydarzenia był znacznie bardziej rozbudowany - rozpoczynał się od powitania przybyłych przez gospodarza wydarzenia, Pawła Daszkiewicza z Polsoundu, który również wprowadzał w techniczne i konstrukcyjne szczegóły dotyczące systemu, jak i jego zalet na tle obecnej konkurencji z najwyższej półki. Oczywiście tuż po tym, aby nie być gołosłownym, uczestnicy przechodzili do drugiego pomieszczenia - wielkiego i dobrze zaadaptowanego akustycznie studia telewizyjnego, znajdującego się na terenie kompleksu studyjnego Polsatu w Warszawie.
![[img:10]](/img/artykuly/zdjecia/meyer-sound-panther-11-org.webp)
![[img:11]](/img/artykuly/zdjecia/meyer-sound-panther-12B-org.webp)
Choć studio "2400" jest całkiem spore (ma taką powierzchnię jak jego nazwa), to prezentowany tam system i tak był jeszcze "większy", spełniający wymogi nagłośnienia tego konkretnego obiektu ze sporą "górką". Był to zresztą zabieg celowy, mający za zadanie zaprezentowanie możliwości systemu w całej krasie - i bynajmniej w tej kwestii chyba nikt nie wyszedł zawiedziony. Panther ma ogromne możliwości jeśli chodzi o produkcję decybeli - jak podaje sam producent pojedynczy moduł jest w stanie wytworzyć ponad 150 dB poziomu szczytowego. Mając więc podwieszone 12 takich modułów na stronę można sobie przynajmniej spróbować wyobrazić, co działo się przed systemem.
![[img:1]](/img/artykuly/zdjecia/meyer-sound-panther-1-org-1.webp)
Co równie ważne, jeszcze "ciekawiej" było ZA systemem - bowiem Panther jest "ukierunkowany" na granie tam (i w zasadzie tylko tam), gdzie ma grać, pozostawiając strefę za systemem "nienadwyrężoną" decybelami. Krótko mówiąc jest tam po prostu cicho, można swobodnie rozmawiać pomimo tego, że z przodu mierniki poziomu ciśnienia dźwięku pokazują wartości trzycyfrowe.
![[img:9]](/img/artykuly/zdjecia/meyer-sound-panther-10-org.webp)
Wracając jednak do tego co przed systemem - pomimo tego, że mierniki pokazywały wartości dochodzące (a nawet czasem przekraczające) wartość 120 dBC to - choć oczywiście było naprawdę głośno - nie było to uczucie przykre dla uszu. Wynikać to może z tego, że zniekształcenia, nawet przy tak dużym SPL-u, utrzymywane były cały czas na niskim poziomie, nie powodując wrażenia "zabijania dźwiękiem". To oczywiście zapewne zasługa rewelacyjnie przygotowanego systemu - skonfigurowanego i zestrojonego - w czym swoje palce maczał Arek Wielgosik, uczestniczący w prezentacjach w roli jednego z gospodarzy wydarzenia.
![[img:4]](/img/artykuly/zdjecia/meyer-sound-panther-5-org-1.webp)
Ale nie tylko decybele są mocną stroną tego systemu - również praca z bardziej "przyjaznymi" dla ucha poziomami ciśnienia dźwięku powoduje miłe odsłuchowo wrażenia, co czyni go bardzo elastycznym w zastosowaniu. Trzeba jeszcze wspomnieć, że wsparciem systemu w zakresie najniższych częstotliwości była potężna "bateria" nowych elementów subniskotonowych 2100-LFC w liczbie 46 - 22 na ziemi w linii kardio przed sceną, zaś pozostałe 24 podwieszone obok systemu głównego w czterech klastrach po 6 sztuk, w konfiguracji end-fired (po dwa grona na stronę).
![[img:5]](/img/artykuly/zdjecia/meyer-sound-panther-4-org-1.webp)
Panther to - jak wszystkie produkty Meyer Sound - system w pełni aktywny, a więc z wbudowanymi wzmacniaczami i DSP (po jednym przypadający na każdy głośnik), a więc niewymagający zewnętrznych wzmacniaczy. Każdy moduł Pantehr ma na pokładzie dwa przetworniki 12" i dwa drivery ciśnieniowe z 3-calową membraną. To wszystko, wraz z obudową, wzmacniaczami i DSP, waży tylko 68 kg, a do tego rozmiarami bije na głowę konkurentów z rodziny wielkoformatowych systemów nagłośnieniowych.
![[img:8]](/img/artykuly/zdjecia/meyer-sound-panther-8-org.webp)
Podobnie jest z nowym subbasem 2100-LFC, opartym na pojedynczym głośniku 21-calowym, który jest o 20% lżejszy od poprzednich modeli subów Meyera - waga jednego 2100-LFC to niespełna 107 kg. Dzięki temu system nagłośnieniowy złożony z modułów Panther i subwooferów 2100-LFC pozwala na bardziej wydajne wykorzystanie miejsca podczas transportu, a zwiększona wydajność wzmacniaczy klasy D zmniejsza zapotrzebowanie na moc, co z kolei obniża długoterminowe koszty w instalacjach stałych. Dodatkowo mała waga ma również wpływ tak na kwestie transportowe, jak i montażowe czy instalacyjne.
![[img:3]](/img/artykuly/zdjecia/meyer-sound-panther-3-org-1.webp)
Zobacz video z tego wydarzenia autorstwa Polsound
Gdzie kupić?
Dystrybucja w Polsce:
Pon - Pt: 09.00 - 17.00
